ks. Kazimierz tomasiak

Prymicje ks. Kazimierza Tomasiaka

wpisano : 20.06.2008r. 

   "Własnego kapłaństwa się boję, własnego kapłaństwa się lękam i przed kapłaństwem w proch padam i przed kapłaństwem klękam. (...)


     "Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali siec w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: Pójdź za Mną, a uczynię was rybakami ludzi. Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i poszli za Nim”. (Mt 4, 18-22)
     Jakże nas zachwyca postawa galilejskich rybaków. Tak przecież byli przywiązani do swoich łodzi i sieci, tak dobrze czuli się na mo­rzu. Jednak opuścili wszystko i poszli za głosem Mistrza.
     Jak wtedy, tak i dziś Chrystus wybiera spośród tych, których pragnie mieć blisko siebie. ,,Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybra­łem” (J 15,16).
     Każde powołanie kapłańskie kryje w sobie coś z tajemnicy, której nie jesteśmy w stanie ludzkim rozumem rozwiązać do końca. Ale jedno jest pewne, że do kapłaństwa wybiera sam Bóg. Bo powołanie jest łaską, jest wejrzeniem Boga w głębiny ludzkiego serca.
     Powołanie – to głębokie przekonanie, że Chrystus wzywa mnie do siebie. To wewnętrzne przekonanie budzi w młodym człowieku zainteresowanie się pracą i misją kapłana.
     W życiu każdego powołanego do kapłaństwa był taki dzień, w którym jasno zrozumiał, że Pan Bóg pragnie posłużyć się jego osobą, by nieść ludziom zbawienie. Przez posługę kapłana Chrystus jest obecny wśród nas, a Kościół może dalej spełniać swoją zbawczą misję na ziemi...[]
      []... Patrząc na to wszystko z perspektywy czasu, widzę jak Bóg kierował moją osobą, stawiając wielu wspaniałych ludzi na mojej drodze. Bez ich pomocy mógł bym nie odczytać jej właściwie. A co wtedy? Nie wiem. Ale wiem jedno, na pewno nie był bym szczęśliwy, tak bardzo jak jestem teraz.
      To wezwanie Pan Jezus kieruje i dziś do wielu młodych serc. Wsłuchaj się w Jego wołanie: ,,Pójdź za Mną...”.
     Przedwieczne zamysły Boże przewidziały tych wszystkich, którzy mieli być w czasie narzędziami Dzieła Odkupienia, dokonanego przez Syna Bożego, Zbawiciela świata. 
                                                                                                                                                                                        ks. Kazimierz Tomasiak